Wśród Szaleństwa

Jak grać w Wśród Szaleństwa
- 1
Celem gry jest bezpieczne osiągnięcie celu na każdym poziomie
- 2
skakanie lub przesuwanie się przez śmiercionośne przeszkody w lochach
- 3
próba osiągnięcia celu i zebranie jak największej liczby monet
- 4
aby odblokować nowe awatary i poprawić swoją zdolność przetrwania.
Te kategorie mogą Ci się spodobać
Wśród Szaleństwa
Wśród Szaleństwa — platformówka z lochami pełnymi pułapek
Wśród Szaleństwa to platformowa gra zręcznościowa, w której przeskakujesz przez śmiercionośne przeszkody w lochach, zbierasz monety i próbujesz dotrzeć do mety na każdym poziomie. Ocena 4.2/5 z 4 recenzji — przyzwoicie, ale nie rewelacyjnie. Mechanika jest czytelna od pierwszej sekundy: skacz, unikaj, zbieraj, przeżyj. Monety służą do odblokowywania nowych awatarów, co dodaje warstwę progression incentive — powodu, by grać dalej.
Platformówka to gatunek, w którym gracz steruje postacią poruszającą się po platformach, unikając przeszkód i wrogów. Wśród Szaleństwa wpisuje się w podgatunek precision platformer — gier, gdzie liczy się precyzja skoku, nie refleks strzelecki. Jedna pomyłka, jeden niecelny skok i wracasz na początek poziomu. Ten model znany jest z gier takich jak Super Meat Boy czy Celeste, choć oczywiście porównanie z tymi tytułami pod względem budżetu byłoby niesprawiedliwe.
Jak wygląda system przeszkód we Wśród Szaleństwa?
Przeszkody dzielą się na statyczne (kolce, przepaście) i dynamiczne (ruchome platformy, zamykające się pułapki), a ich rozmieszczenie zmienia się z każdym poziomem.
Nie ma tu mechaniki walki — nie strzelasz, nie atakujesz. Jedynym narzędziem przetrwania jest skok i timing. Hitbox postaci — obszar kolizji, który decyduje czy "dotknąłeś" przeszkodę — wydaje się dość łaskawy. Przeleciałem przez szczelinę między dwoma zestawami kolców, która wizualnie wyglądała na za wąską, i przeżyłem. To dobra decyzja projektowa: w grze, gdzie jedna śmierć oznacza restart poziomu, zbyt restrykcyjne hitboxy zabiłyby przyjemność. Jednocześnie pixel-perfect collision to nie jest — są marginesy tolerancji, które działają na korzyść gracza.
Czy monety we Wśród Szaleństwa mają realne znaczenie?
Monety służą wyłącznie do odblokowywania nowych awatarów — nie wpływają na mechanikę ani statystyki postaci.
To czysto kosmetyczny system. Nowy awatar wygląda inaczej, ale skacze tak samo. Moim zdaniem to stracona szansa. Gdyby różne postacie miały choćby minimalnie różne parametry — wyższy skok, szybszy bieg, mniejszy hitbox — pojawiłaby się warstwa strategiczna. Ale rozumiem decyzję: w precision platformer zmiana parametrów postaci zaburzyłaby balans poziomów zaprojektowanych pod konkretny zestaw umiejętności. To klasyczny dylemat projektowy, z którym mierzą się twórcy nawet dużych tytułów.
W pierwszej sesji zebrałem 47 monet i odblokowałem jednego nowego awatara. Tempo progresji jest rozsądne — nie jest ani zbyt szybkie (co zabiłoby motywację), ani zbyt wolne (co sprawiłoby wrażenie progression wall — sztucznej ściany blokującej postęp bez grindowania).
Jak wypada difficulty curve we Wśród Szaleństwa?
Krzywa trudności rośnie łagodnie przez pierwsze 5-6 poziomów, a potem przeskakuje — skok trudności między poziomem 7 a 8 jest odczuwalnie większy niż między 1 a 6.
To powszechny problem w grach indie: projektant przyzwyczaja się do własnych poziomów i traci perspektywę nowego gracza. Czy to bug, czy feature? Ciężko stwierdzić bez danych o retencji. Ale jako gracz czuję nagły wzrost frustracji właśnie w tym momencie. Difficulty spike — nagły skok trudności — jest jednym z najczęstszych powodów porzucania gier platformowych. Dobrze zaprojektowana krzywa trudności powinna przypominać łagodne wznoszenie, nie schody.
Nie spodziewałem się, że gra z tak prostą mechaniką wciągnie mnie na dłużej niż jedną przerwę. A jednak — po dwudziestu minutach wciąż próbowałem pobić poziom 9. To jest risk-reward loop w najczystszej formie: wiesz, że jedna śmierć wyzeruje postęp na poziomie, ale kusi cię ta jedna moneta za kolcami.
Co irytuje we Wśród Szaleństwa?
Brak checkpointów na dłuższych poziomach to decyzja, która będzie dzielić graczy — jedni lubią hardcore, inni się zniechęcą.
Ja osobiście nie mam z tym problemu, ale rozumiem frustrację kogoś, kto dociera do końca dwuminutowego poziomu i ginie na ostatniej przeszkodzie. Brak jakiejkolwiek formy save'a oznacza, że każde uruchomienie gry zaczyna od poziomu pierwszego. Tak, od pierwszego. Nie ma systemu progresji między sesjami poza odblokowanymi awatarami. To dla mnie największa wada gry — większa nawet niż screen shake, który jest zbyt agresywny przy śmierci i dezorientuje na ułamek sekundy przed restartem.
Jeśli lubisz platformówki z pułapkami, sprawdź Wspinaczkę Człowieka Górskiego, która oferuje podobny klimat, ale z mechaniką wspinaczki zamiast biegania. Inne gry zręcznościowe znajdziesz w kategorii gry zręcznościowe, a dla fanów wyzwań — w sekcji platformowe. Warto też zerknąć na 90 Stopni — prostszą, ale równie bezlitosną grę opartą na precyzji. Dla fanów mrocznych klimatów z bronią w ręce, Szalony Łowca Zombie oferuje FPS z hordami nieumarłych.
Jak długo trwa przejście jednego poziomu?
Średni poziom trwa od 30 sekund do 2 minut — jeśli nie umrzesz. Z powtórkami po śmierciach realna sesja na jednym poziomie to 3-8 minut.
Łączna sesja trwa typowo 15-25 minut, zanim monotonia powtórek zacznie nużyć. Gra nie ma licznika czasu, co jest zaskakujące — speedrun mode byłby naturalnym dodatkiem do tego typu mechaniki. Przy ocenie 4.2 z 4 recenzji gracze najwyraźniej akceptują te ograniczenia. Ale przy próbce czterech osób trudno wyrokować o czymkolwiek statystycznie.
Recenzje użytkowników Wśród Szaleństwa
fajna platformowka, sterowanie dobre
solidny platformer, dobrze zaprojektowane levele
mega satysfakcjonujace przechodzenie trudnych poziomow
niezla, fajne poziomy i mechaniki










